Interpelacja w sprawie pilnej potrzeby dotowania XLI Międzynarodowego Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie Zdroju - ponowna
Szanowny Panie Marszałku! Dziękuję za doręczenie mi 25 lipca br. wyjaśnień Pana Waldemara Dąbrowskiego, Ministra Kultury, z 14 lipca br., będących odpowiedzią na moją interpelację z 23 czerwca br. A przede wszystkim dziękuję za uratowanie przez Ministerstwo Kultury tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie Zdroju, który chociaż nie odbył się w planowanym wcześniej terminie czerwcowym, to jednak jest prawdopodobne, że w końcu sierpnia br. zademonstruje polskiej i zagranicznej publiczności piękno muzyki wielkiego kompozytora. Niestety, pismo Pana Ministra nie zawiera odpowiedzi na dwa pytania interpelacji. Dlatego na podstawie art. 193 ust. 3 regulaminu Sejmu RP proszę o zobowiązanie Pana Ministra do udzielenia odpowiedzi na dwie następujące kwestie: 1. Ile festiwali międzynarodowych organizują w Polsce polskie instytucje kultury? Czy rzeczywiście taka wielka jest liczba tych międzynarodowych festiwali, że Ministerstwo Kultury nie zdołało ich policzyć? 2. Jakie strategie polityczne są realizowane przez Ministerstwo Kultury w dziedzinie państwowego mecenatu kultury? (Na to pytanie w piśmie ministerialnym nie ma ani jednego słowa odpowiedzi). A w szczególności, jak na gruncie panującej w Ministerstwie koncepcji państwowego mecenatu kultury odnosi się Pan Minister do zasadniczych kierunków niemieckiej zagranicznej polityki kulturalnej w Polsce? A ponadto, czy Ministerstwo Kultury dostrzega wśród beneficjariuszy rządowych polskich subsydiów (subwencji i dotacji), kierowanych na Śląsk Górny (województwa: śląskie i opolskie) tylko śląsko-niemieckie stowarzyszenia kulturalne oraz śląsko-niemieckie wydawnictwa prasowe i książkowe inicjatywy wydawnicze, czy także śląsko-polskie, autochtoniczne środowiska społeczne, wywodzące swoje polskie proweniencje sprzed 1914 r. (woj. śląskie) i sprzed 1939 r. (woj. opolskie), np. Opolskie Towarzystwo Kulturalno-0światowe (OTKO) z Janem Goczołem, grupa uczonych, związanych z prof. drem Franciszkiem A. Markiem, wybitnym historykiem oświaty, pierwszym rektorem Uniwersytetu Opolskiego, oraz śląsko-polskim pisarzem politycznym, zwalczanym przez nacjonalistów niemieckich i polskich, Górnośląskie Towarzystwo Kulturalne, którego Oddział w Grabinie, pow. Prudnik, prowadzi z pomocą p. Alicji Nabzdyk-Kaczmarek, skazaną przez niemiecki samorząd terytorialny w Białej na likwidację szkołę podstawową, będącą m.in. spadkobierczynią tradycji oświatowych prywatnej szkoły polskiej przed 1929 r. pod administracją pruską itd. Gorąco zachęcam Pana Ministra do nawiązania kontaktu z prezesem OTKO, wybitnym poetą regionalnym i ogólnopolskim, p. Janem Goczołem, z p. prof. Franciszkiem A. Markiem, z p. Alicją Nabzdyk-Kaczmarek, współautorką książeczki, poświęconej polskiemu ruchowi oświatowemu pod administracją pruską i po wyzwoleniu Opolszczyzny spod kolonialnej niemiecko-pruskiej administracji w 1945 r. Dlaczego tylko ˝Schlesisches Wochenblatt˝ z Opola dostaje dotacje z polskiego ministerialnego budżetu, a nie dostają dotacji na wydawanie czasopisma/gazety lokalnej śląsko-polscy działacze z Opolskiego Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego? Czy nie dostrzega Pan rażącej niesprawiedliwości w tym, że polska administracja rządowa wspiera finansowo ruch kulturalny niemiecki w Polsce, nawiązujący do tradycji pruskiego kolonialnego panowania na Śląsku, a żałuje równocześnie pieniędzy na pielęgnowanie starych przedwojennych polskich tradycji narodowych na Śląsku? W XX w. nastąpił nie tylko kres kolonialnego panowania Niemiec na Śląsku. Anglia wycofała się wtedy ze swojego kolonialnego podboju Irlandii, Rosja z Finlandii, Austria z Czech... Czy Pan wie, Panie Ministrze, że Instytut Śląski w Opolu nie może nigdzie z moją pomocą zdobyć 18 000 zł na opublikowanie reprintu ˝Śpiewnika Rogera˝ (Wielkiego zbioru polskich pieśni ludowych ze Śląska Górnego i Dolnego, spisanych przez wybitnego folklorystę w połowie XIX w.). A równocześnie w Polsce po polsku są drukowane dzieje wybitnych hitlerowsko-niemieckich: filmowca i lotnika wojskowego? A ponadto, czy nie dostrzega Pan, Panie Ministrze, rażącej dysproporcji moralnej pomiędzy budowaniem przez niemieckie organizacje w Polsce pomników upamiętniających nieliczne i przypadkowe ofiary niemieckie z polskich obozów i więzień z okresu po II wojnie światowej w Polsce a brakiem pomnika ku czci 200 000 planowo zamordowanych polskich mieszkańców Warszawy, którzy zginęli w istniejącym przez połowę okresu bezprawnej okupacji niemieckiej obozie koncentracyjnym w Warszawie (K.L.Warschau); cf.: Maria Trzcińska: Obóz zagłady w centrum Warszawy, K.L.Warschau. Wydało Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom, 2002 r. Nie lekceważę hekatomby krwi ludności żydowskiej z Warszawy, wymordowanej w czasie niemieckiej okupacji przez Niemców. Tym niemieckim ofiarom oddano sprawiedliwość po ich śmierci. Polskie ofiary nie doczekały się jej nawet po śmierci! Sądzę, że przyczyną takiej niesprawiedliwości jest brak wzajemnego porozumienia pomiędzy Polakami i Żydami oraz niemiecka intryga, skutecznie działająca na rzecz poróżnienia ofiar niemieckich zbrodni z okresu II wojny światowej itd., itd. Są to zagadnienia należące do dziedziny polskiej polityki kulturalnej, o które zapytywałem w punkcie 6. mojej interpelacji z 23 czerwca 2003 r. Z wyrazami szacunku Poseł Janusz Dobrosz Wrocław, dnia 29 lipca 2003 r.
- Interpelacja w sprawie braku w szpitalach podstawowego leku używanego w położnictwie
- Interpelacja w sprawie likwidacji komisariatów kolejowych Policji w woj. bydgoskim od 1 stycznia 1999 r.
- Interpelacja w sprawie lokalizacji nowej fabryki koncernu Hyundai KIA w Polsce
- Odpowiedź na interpelację w sprawie nadużywania przez Komitet Integracji Europejskiej cytatów z sejmowego przemówienia papieża Jana Pawła II w publikacjach dotyczących integracji Polski z Unią Europejską
- Interpelacja w sprawie możliwości realizacji stacji postojowej PKP w Gliwicach jako ważnego ogniwa obsługi ruchu pasażerskiego w rejonie Górnego Śląska