Od przeszło 2,5 roku towarzystwa ubezpieczeniowe wprowadziły nowy system rozliczeń szkód samochodowych i komunikacyjnych. Same ustalają kosztorys remontu i na tej podstawie, tzn. na podstawie własnych ustaleń, ile jaka robota powinna kos

Interpelacja w sprawie rozliczeń szkód komunikacyjnych oraz podatku VAT

   Od przeszło 2,5 roku towarzystwa ubezpieczeniowe wprowadziły nowy system rozliczeń szkód samochodowych i komunikacyjnych. Same ustalają kosztorys remontu i na tej podstawie, tzn. na podstawie własnych ustaleń, ile jaka robota powinna kosztować, wypłacają klientowi odszkodowania. Z reguły są to szybkie pieniądze i dlatego wielu klientów wyraża na to zgodę - tyle że później, gdy udają się do warsztatu, to tu zaczynają się problemy. Okazuje się, że remont będzie kosztował znacznie drożej. Zarówno PZU, jak i WARTA i inni ubezpieczyciele przewidzieli taką sytuację i po wprowadzeniu nowego systemu rozliczeń wypowiedzieli autoryzowanym zakładom serwisowym umowę. Klienci, aby wyremontować swój pojazd taniej i zmieścić się mniej więcej w wysokości odszkodowania, zmuszani są do szukania tanich warsztatów. A takimi na ogół są warsztaty, które nie posiadają autoryzacji, na ogół tzw. warsztaty - krzaki, które naprawiają i remontują bez faktur i rachunków. Towarzystwa ubezpieczeniowe, wypłacając klientom pieniądze na podstawie swoich tzw. kosztorysów, nie płacą podatku VAT, który musiałyby zapłacić, gdyby samochody były remontowane w zakładach autoryzowanych. W związku z tym ubezpieczyciele zarabiają z marszu na każdej naprawie 22%. To w skali kraju są bardzo ogromne pieniądze. Sytuacja jest w dodatku kryminogenna. Klient, aby było taniej, idzie do pokątnego warsztatu, który pracuje w zasadzie na czarno i też nie płaci podatków, bo nie musi wystawić rachunku lub faktury VAT. Klient faktury lub rachunku nie potrzebuje, bo pieniądze już otrzymał wypłacone na podstawie kosztorysu. Stało się poza tym nagminne, że te małe, pokątne warsztaty montują - aby było taniej, a im też chodzi o klienta - części z samochodów, które są specjalnie kradzione, aby je następnie rozbierać oraz wpuszczać w obrót na giełdach części używanych, z których to pochodzą w większości jako części do wspomnianych napraw. W związku z tym kółko się zamyka, warsztaty remontują taniej, ale nie płacą podatku, ubezpieczyciele wypłacają mniej, ale też nie płacą 22% podatku VAT, a w większości napraw klienci nie otrzymują żadnej gwarancji. Państwo traci ogromne sumy z tego tytułu, do czego doprowadził nowy system rozliczeń szkód komunikacyjnych. Dziwny układ się wytworzył. Wszyscy wiedzą, jak wielkie pieniądze krążą bez podatku, ale i zarazem milczą. W związku z tym kiedy Minister Finansów podejmie w tej sprawie stosowne decyzje, które spowodują, aby budżet państwa nie tracił tak dużych pieniędzy, które w obecnej sytuacji budżetu państwa są tak bardzo potrzebne?    Z poważaniem    Poseł Tadeusz Myler    Warszawa, dnia 25 października 2003 r.





xn twjwiat m0a15g come to page and see katalog rss soczewki kolorowe gry dla dzieci płytki warszawa bike cyclist rowery merida Kołobrzeg Moc grejpfruta wzory cvTelewizory, projektory hd opinie audio i wideoWynajem sceny świętokrzyskie Wynajem sceny świętokrzyskie Wynajem sceny świętokr